Mijają dni, mijają lata… Czas nam ucieka a my stoimy w miejscu… Wiecie jak dwie osoby w jednej chwili mogą zniszczyć Ci pięknie zapowiadający się dzień? Eh… szkoda pisać!
Smutek to jedna z wielu emocji, które silnie odczuwamy. Każdy z nam ma w życiu chwile, kiedy jest smutny. Najczęściej smutek odbiera się jako zjawisko negatywne i praktyce tak jest. Jedynie pracoholikom sprzyja w pracy. Czasami smutek może prowadzić do początków ciężkiej depresji! Towarzyszy mu wiele innych emocji, takich jak złość, roztargnienie, agresja itd…
Smutek pojawia się np. wtedy, gdy w czymś się nam nie powodzi, ale także wtedy, kiedy pozornie wszystko jest w porządku, ale otaczająca rzeczywistość nie wystarcza. Powodem smutku może być także samotność, której często doznajemy… Samotność również ma wydźwięk negatywny, jak wiele rzeczy w naszym życiu. Przecież nie każdy powie, że nigdy nie spotkał się z czymś negatywnym…
Ostatnio zainspirowałem się książką Z psychologii samotności. Polecam każdemu, temu kto jest samotny i temu kto jest w związku! Wiele przykładów w tej książce odzwierciedla może życie. Jeszcze nie doświadczyłem tyle co jej autor, ale mogę powiedzieć, że współutożsamiam się z autorem, już na starcie mojego życia. Przez książkę przewija się wiele ciekawych motywów, m.in.: smutek, żal, cierpienie, gniew – ogólnie wszystkie uczucia i emocje.
Radość nie ma argumentów, smutek ma ich mnóstwo. Skutkiem tego właśnie jest tak okropny i tak trudno nam się z niego wyleczyć.
Uczucie smutku jest przez większość społeczeństwa ignorowana i nie zauważana! żeby przetrwać trzeba mieć silną osobowość, której nie mam lub bliską osobę, która wspomoże w trudnej chwili… Czy do tego potrzeba jest miłość? Wielu naukowców się sprzecza, czy do pomocy bliskiej osobie w trudnych chwilach miłość jest tutaj potrzebna. Moje zdanie na ten temat jest jasne. Nie jest potrzeba, lecz gdyby była – na pewno pomogłaby (w jakimś stopniu).
Modlitwa człowieka smutnego nigdy nie ma dość siły, by wznieść się do ołtarza Boga
Jeszcze nie miałem okazji wypowiedzieć się na temat miłości, mam nadzieję, że zainteresuje to Was… Swoje działania opieram na teorii miłości Sternberga. Przedstawia się ona następująco:

Wykres uproszczony
Wg. Sternberga miłość można opisać na trzech zasadniczych (ważnych) elementach. Są to namiętność, zaangażowanie i intymność. Są to cechy, które ulegają ciągłej przemianie w czasie trwania związku.
Według Sternberga, na tak pojmowaną intymność składają się:
- pragnienie dbania o dobro partnera,
- przeżywanie szczęścia w obecności partnera i z jego powodu,
- szacunek dla partnera,
- przekonanie, że można nań liczyć w potrzebie,
- wzajemne zrozumienie,
- wzajemne dzielenie się przeżyciami i dobrami duchowymi i materialnymi,
- dawanie i otrzymywanie uczuciowego wsparcia,
- wymiana intymnych informacji,
- uważanie partnera za ważny element własnego życia;
Namiętność to przeżywanie silnych emocji zarówno pozytywnych jak i negatywnych. Gdy intensywność namiętności jest wysoka, przeżywa się takie emocje jak pożądanie, radość, podniecenie, tęsknotę, zazdrość, niepokój. Stanom tym towarzyszy silna motywacja do połączenia się z obiektem miłości, fizycznej bliskości, kontaktów seksualnych. Często miłość utożsamiana jest z namiętnością.
Zaangażowanie w utrzymanie związku to wszelkie działania mające na celu przekształcenie miłości w trwały związek. Jest to świadoma decyzja co do tego, czy chcemy zostać w danym związku, czy jest on dla nas satysfakcjonujący. Jest to więc składnik miłości, którego nasilenie sami kontrolujemy. Silne zaangażowanie może być czynnikiem skutecznie podtrzymującym dany związek. W parach zadowolonych z małżeństwa, zaangażowanie jest zazwyczaj najsilniejszym składnikiem podtrzymującym uczucie miłości w danym związku.
Jest 7 form miłości… (opracowanych również przez Sternberga)

- lubienie: intymność, ale bez zobowiązań czy namiętności.
- zadurzenie: namiętność bez zobowiązań czy intymności.
- pusta miłość: zobowiązanie bez namiętności czy intymności.
- romantyczna miłość: intymność i namiętność, ale bez zobowiązań.
- niedorzeczna miłość: zobowiązanie i namiętność, ale bez intymności.
- partnerska miłość: zobowiązanie i intymność, ale bez namiętności.
- miłość doskonała: zobowiązanie, intymność i namiętność.
Fazy związku:
1. Faza zakochania
Zaczynają rozwijać się trzy składniki, przy czym najsilniej przybiera na sile namiętność. Pojawią się symptomy charakterystyczne dla miłości.
2. Faza romantycznych początków
Charakteryzuje się wzrostem intymności. Jest zazwyczaj krótkotrwała. Rozbudzeni namiętnością partnerzy zaczynają częściej się spotykać, rozmawiać o sobie, lepiej się poznawać, efektem tego jest wzrost intymności. Pojawia się także decyzja co do utrzymania związku i przechodzi on w fazę trzecią.
3. Faza związku kompletnego
Charakteryzuje się występowaniem wszystkich trzech składników. Wiąże się to zazwyczaj z podjęciem decyzji o ślubie, zamieszkaniu razem, a więc decyzji co do trwania danego związku. Jest to faza najbardziej zadowalająca dla partnerów, a także najbardziej nasycona emocjami. Osiągają oni najwyższy stopień intymności. Podobnie teraz ich zobowiązanie jest bardzo mocne. Koniec tej fazy jest jednoznaczny z nieuchronnym końcem namiętności. Nagłe osłabnięcie namiętności wyznacza wejście w fazę czwartą.
4. Faza związku przyjacielskiego
Jest pozbawiona składnika namiętności, który jeśli był utożsamiany z samą miłością, może oznaczać, że w danym związku miłość wypaliła się. Dla wielu ludzi wejście w fazę związku przyjacielskiego oznacza najbardziej satysfakcjonujący okres dla ich związku. Uwzględniając fakt, że w fazie tej dominuje zaangażowanie, które jest zależne od naszej woli, jak i intymność, która tylko po części także jest od niej zależna, możemy stwierdzić, że przedłużenie tej fazy jest zależne od woli obojga partnerów. Problemem może być dla nich podtrzymanie intymności na wysokim poziomie, a więc wzajemne zaufanie, lubienie się, chęć pomagania i otrzymywania pomocy. Jeśli nie uda się podtrzymać intymności, związek przechodzi w ostatnią z faz.
5. Faza związku pustego
Charakteryzuje się jedynie zaangażowaniem, które jest jedynym składnikiem podtrzymującym go. Diada taka jest jedynie pozostałością po miłości, gdyż opierając się na samym zaangażowaniu należy się liczyć z możliwością, że któryś z partnerów zapragnie zmiany i zrezygnuje z dalszego trwania takiego związku. Jest to faza, która nie musi pojawić się w związku, o ile partnerom uda się podtrzymać intymność. Jednak w momencie spadku intymności, zaangażowanie może również podtrzymywać dany związek z równie dobrym rezultatem. Jeżeli dochodzi do tej fazy najczęściej związek przechodzi w fazę szóstą.
6. Rozpad związku – najbardziej znienawidzona faza związku!
Opracowano na podstawie Wikipedii
Michał “Alfix” Dróbka
15 maj 2008
TULĘ CIĘ DO SNU…
Zawsze, gdy idziesz spać,
myślami tulę Cię
i chciałbym dziś Ci dać
swą dłoń – choćby we śnie…
byś czuła ciepło me,
które dawało Ci
tę pewność na to, że
po nocach wciąż są dni!