Matura, matura…
Tak, wiem, wiem dawno nie pisałem, lecz to jest spowodowane brakiem czasu. Mam sporo zajęć m.in. matura, praca itd…
5 maja zaczęły się matury. Oczywiście zdawałem tego dnia język polski - podstawowy, więcej mi nie potrzeba. Jestem bardzo zadowolony z tematów, które były. Czytanie ze zrozumieniem było na temat prowadzenia blogów oraz publicystyce, zaś na wypracowaniu był sen Izabeli Łęckiej z Lalki - Bolesława Prusa… Liczę na dobry wynik!
Kolejny dzień to język angielski, również na poziomie podstawowym. Byłem troszkę zaskoczony poziomem, był dość wysoki, ale poradziłem sobie! 14 - maja, czyli za 3 dni piszę maturę z matematyki - rozszerzoną! 3majcie kciuki!
Od piątku gościmy w Brzegu parę argentyńską - Aishę & Viktora z Buenos Aires. Prowadzą oni w Brzegu warszataty taneczne - Tanga Argentyńskiego. Pierwsz dzień był spokojny. Około godziny 16 przyjechali do Brzegu, rozgościli się w Hotelu Piast, zrobiliśmy krótką 20-minutową konferencję prasową. Wywiad można posłuchać na brzeg24.pl. W sobotę zostaliśmy zaproszeni na kawę przez Aishę oraz Viktora. Na początku wszyscy zebraliśmy się pod Hotelem Piast, a następnie wybraliśmy się na kawę oraz lody do Ratuszowej.
Aisha & Viktor odpowiadali na pytania pewnego redaktora - nie mogę zdradzić kim był… A ja wraz z Sawką oraz Verbeiną, którą kilka minut wcześniej poznałem zjedliśmy lody. Dawno nie jadłem tak dobrych lodów, w tak wspaniałym towarzystwie. Bardzo umiliły mojej osobie czas.
Po około godzinie wybraliśmy się do Galerii przy Brzeskim Centrum Kultury. Aisha i Viktor byli zachwyceni. Niestety, gdy tylko zrobiłem sesję musiałem wyjść na spotkanie.
Kolejny dzień to niedziela… Praktycznie przez większość dnia przesiedziałem nad matematyką, lecz pocieszał mnie fakt wieczoru z Tangiem, który odbył się w Ibizie. Miałem mieszane uczucia… Poproszono mnie, abym usiał za konsoletą i przygrywał Aishy & Viktorowi - nie byłem z tego powodu zadowolony, ponieważ byłem bardziej prywatnie niż służbowo i było mi cholernie głupio, gdy musiałem zostawić kobietę samą… Pokaz Aishy i Viktora bardzo mi się podobał… Wróciły wspomnienia z przed kilku lat, gdy tańczyłem. Chętnie bym zatańczył rumbę - taniec zamysłów - taniec miłości… Ah… Rozmarzyłem się!
Ale to jeszcze nie koniec moich przygód. Gdy zakończył się pokaz tańca bardzo źle się poczułem… Rozbolała mnie głowa, kręciło mi się i parę innych rzeczy, o których nie warto pisać! Około godz. 22 musiałem opuścić wspaniałe towarzystwo, z którym spędziłem przemiły czas m.in.: na “mini sesji zdjęciowej” oraz wspólnej pogawędce…
Gdy wróciłem do domu, szybki prysznic i do łóżeczka. SMS na dobranoc i spać… Oczywiście jak rzadko mam sny, tej nocy miałem bardzo piękny sen… Szkoda, że to tylko sen… Dlaczego śnią mi się tak rzadko, tak piękne sny?? Zostałem zniewolony, powalony na ziemię, na samo dno… Dlaczego? To pytanie pozostaje bez odpowiedzi! Może kiedyś, jak będę starszy zrozumie co to znaczy żyć i kochać, i być kochany…
Jak anioła głos,
Usłyszałem ją.[...]
Na rozstaju dróg,
Stoi dobry Bóg,
On wskaże Ci drogeeee(!)
Dziś jest poniedziałek, w środę oprucz matury z matmy, o 19 mam zatańczyć z Verbeiną Tango… Mieliśmy trenować w poniedziałek i wtorek, lecz dopadła mnie choroba… Byłem u lekarza - conajmniej 3 - 4 dni w domu. Ewentualnie wybiorę się dziś na chwile na rower - spotkać się z pewną osobą, jeżeli będzia miała czas oraz we wtorek wpadnę na chwilę do szkoły, aby oddać kalkulator do matury…
Mała refleksja na temat miłości…
Miłość to szansa na piękne życie
Bez miłości życie jest szare i puste
Miłość wszystko wybaczy
Rozwiąże każdy problem
Miłość to mój życiowy cel
Który najtrudniej osiągnąć.
Miłość –
Chciałabym ją zatrzymać
Uchronić przed złem
Przed końcemZ każdą chwilą, jest jej coraz mniej
Umiera – zostaję sam
Wpatrzony w białą ścianę
Zadaję sobie pytanie
Dlaczego właśnie ja?
Zamykam oczy i zasypiam
Okryta osłoną nadziei
Na lepsze jutro.
Michał “Alfix” Dróbka
12 maj 2008 roku